Każde grabie grabią do siebie...

Stare, ludowe przysłowie mówi: - „Każde grabie grabią do siebie...” Z tym twierdzeniem wszyscy się zgadzają. Wszem i wobec jest też wiadome, że te przysłowiowe grabie są narzędziem przechodnim z rąk tych, którzy władzę tracą, do rąk partii zwycięskiej. Na ten proceder nie ma wpływu kolor grabi - zielony, różowy czy czerwony.


Nasz problem polega na tym, że nie mamy instrumentów ochronnych przed rękami, nadużywającymi tych grabi. Kontrole które w państwach o ugruntowanej demokracji spełniają wścibskie media wraz z opozycją, w Polsce, tylko raz (2006-2007) media, wespół z opozycyjną PO, skrupulatnie kontrolowały partię rządzącą czyli PiS z przystawkami. Działały na tyle skutecznie, że nie uszło ich uwadze nawet zagrabienie jednej porcji wędzonego dorsza, wartej 8,16 zł. (słownie: osiem zł. 16 gr.), przez prominentnego dygnitarza rządzącej partii.
Dziś z perspektywy trzech lat rządów PO-PSL wyraźnie widać, że ani mediom ani opozycji PO nie zależało na naprawie Rzeczpospolitej. Ich celem ostatecznym było odsunięcie PiS od władzy, aby Polską znów mogli rządzić „okrągłostołowi” liberałowie. I tak się stało w listopadzie 2007 r.
Po przejęciu władzy przez PO, media, (czyli IV władza), zmieniły swój stosunek do partii rządzącej. Odtąd ich zainteresowaniem nie były już grabie, które grabią do siebie lecz opozycja (PiS), która im to utrudnia (patrz afera hazardowa).
Dzięki wirtualnym słupkom poparcia partii rządzącej, systematycznie sączonym społeczeństwu przez nikogo nie kontrolowane sondażownie, ten proceder skutecznie degraduje obowiązujący w Polsce, konstytucyjny porządek prawny.
Ale o tym przy innej okazji.
Wasz „politykier”

Moje Allegro

 

 

Free Joomla! template by Age Themes